|
O szkodliwości opalania się mówi się najczęściej w kontekście raka skóry, a zwłaszcza czerniaka. Czy rzeczywiście jest on taki groźny? Czerniak to rak skóry występujący stosunkowo rzadko, ale warto poświecić mu więcej uwagi, gdyż, po pierwsze: jest groźny, bo szybko daje odległe przerzuty, po drugie: w porę, czyli szybko zdiagnozowany jest wyleczalny, po trzecie: zdarza się coraz częściej. Jest nowotworem złośliwym skóry wywodzącym się z melanocytów, komórek warstwy podstawnej nabłonka skóry, wytwarzających barwnik skóry zwany melaniną. Czerniak najczęściej powstaje w obrębie znamion barwnikowych, nazywanych często „pieprzykami”. Tu dodam od razu, że właśnie z powodu zagrożenia czerniakiem nie wolno ich ani rozdrapywać ani złuszczać domowymi sposobami.
Czy ryzyko zachorowania jest u wszystkich takie same? Na czerniaka chorują głównie ludzie rasy białej, a zwłaszcza celtyckiej, czyli osoby o bardzo jasnej karnacji i włosach blond lub rudych. Te osoby w ogóle nie powinny się opalać, gdyż ich skóra zawsze ulega poparzeniu, a to jest jednym z czynników ryzyka. U ras czarnej i żółtej czerniak zdarza się znacznie rzadziej niż u rasy białej.
A jak my, Polacy, plasujemy się w tym ryzyku zachorowania na czerniaka? Polska należy do krajów o średnioniskim ryzyku zachorowania na czerniaka. Najczęściej choroba ta dotyka białych mieszkańców Australii. Tam czerniak określany jest wręcz jako choroba białych kołnierzyków, czyli osób które przez wiele godzin w tygodniu nie mają kontaktu ze słońcem, bo pracują w pomieszczeniach biurowych, klimatyzowanych. Gdy jednak przychodzi weekend i czas odpoczynku, to wszyscy intensywnie spędzają go na słońcu... To jest właśnie jeden z czynników ryzyka: rzadkie bywanie na słońcu, ale bardzo intensywne. Pamiętać zatem trzeba, że czerniakowi sprzyja nie tylko czas nasłoneczniania, ale także jego intensywność. Zresztą w krajach, gdzie temperatury lata są bardzo wysokie, oczywistością są kilkugodzinne sjesty w porze, kiedy słońce jest najbliżej zenitu. Bo im bardziej kąt padania promieni zbliżony jest do kąta prostego, tym więcej zawierają one promieniowania UV, odpowiadającego za oparzenia. Dlatego wszystkim, którzy wyjeżdżają na urlop do krajów południa Europy czy w ogóle tam, gdzie jest gorąco, radziłbym unikać słońca w godzinach od 11 do 16, a już koniecznie w godzinach 11- 13. Zwłaszcza osoby wymienionej wyżej rasy celtyckiej, ale także osoby z znamionami barwnikowymi. Dodam, że tylko w znikomym stopniu pomaga zaklejanie znamion plastrem czy smarowanie ich kremem ochronnym o wysokim faktorze…
Czerniak wywodzi się z komórek skóry, ale czy rozwija się wyłącznie na skórze? Ponad 90 proc. czerniaków znajduje się na skórze, ale mogą wystąpić wszędzie tam, gdzie występują komórki barwnikowe, np. wewnątrz gałki ocznej, na błonie śluzowej narządów płciowych, w jamie ustnej, w krtani, przełyku, żołądku, jelitach oraz odbycie.
Znamiona barwnikowe ma większość z nas. Czy to znaczy, że takie osoby są potencjalnie zagrożone czarniakiem? Można tak powiedzieć, aczkolwiek z zastrzeżeniem, że tylko nieliczni, mający znamiona, zachorują. Którzy? Tego nie wiadomo. Wiadomo jednak, że do czynników ryzyka należy: promieniowanie ultrafioletowe, znajdujące się nie tylko w świetle słonecznym, ale także sztucznym, np. w łóżkach opalających w solariach, czyli czynnik fizyczny. Ale czerniaka może wywołać również przewlekłe drażnienie znamienia, np. ocieranie, czyli czynnik mechaniczny, ale może go wywołać także czynnik chemiczny, czyli częsty kontakt z rakotwórczą substancją chemiczną. Nauka nie ma wątpliwości, że sadza z komina odpowiada za zwiększoną zachorowalność na raka skóry moszny u kominiarzy, a środki ochrony roślin mają silny związek z czerniakiem występującym u rolników.
Skoro dla skutecznego opanowania czerniaka, czyli pełnego wyleczenia, tak wiele zależy od stadium, w jakim zostanie zdiagnozowany, to na co zwracać uwagę, aby nie przeoczyć pierwszych sygnałów, tego… najgorszego? Przede wszystkim obserwujmy swoją skórę, swoje ciało, czy nie pojawiły się jakieś nowe znamiona. Badajmy również te, które mamy od dawna, czy nie zmieniły swego kształtu, koloru, wielkości. Miejsca trudnodostępne, np. na plecach, kilka razy w roku oglądajmy przy pomocy lusterka lub drugiej osoby. Niepokój powinno też wzbudzić swędzenie znamienia, sączenie się z niego płynu surowiczego, krwi, zmiana jego koloru, także odbarwienie, zaczerwienienie skóry wokół zamienia, lub przejaśnienie, tzw. „halo”. Ponad to, jeśli znamię było „od zawsze” owłosione, a teraz nie ma włosów, to również jest wskazanie do konsultacji z lekarzem. Dodam, że znamię barwnikowe może nie dawać żadnych objawów przez kilkadziesiąt lat, a dopiero wskutek jakiegoś czynnika, mechanicznego - np. otarcie ręcznikiem, odzieżą - czy fizycznego, może uaktywnić się jako czerniak.
Na czym polega profilaktyka czerniaka? Profilaktykę czerniaka, jak w ogóle nowotworów, dzieli się na pierwotną i wtórną. Pierwotna obejmuje poprawę stanu wiedzy ludzi w zakresie czynników ryzyka i stosowanie się do określonych zasad, w tym także badanie znamion barwnikowych. Natomiast profilaktyka wtórna to czynne badania lekarskie, w tym także wycinanie znamion, budzących wątpliwość diagnostyczną.
Od czego zależy powodzenie w terapii czerniaka? Od stadium, w jakim czerniak zostanie zdiagnozowany. Ponieważ leczenie czerniaków to przede wszystkim ich chirurgiczne usuwanie z marginesem zdrowej skóry, a nierzadko z usunięciem okolicznych węzłów chłonnych. Bardzo ważna jest bowiem głębokość naciekania skóry przez komórki nowotworowe. Jeżeli wynosi ona mniej niż 0,75 mm szansa wyleczenia po wycięciu wynosi ok. 70 proc. Jeżeli naciek jest większy, do 1,5 mm, wyleczalność przy pierwszym zabiegu usunięcia wynosi już tylko 30 proc. Jeżeli przekracza 1,5 mm potrzebny jest znacznie większy zabieg operacyjny, którego celem jest zapobieżenie ewentualnym przerzutom, a rokowanie jest znacznie gorsze. W zmianach zaawansowanych i przerzutach stosuje się leczenie cytostatykami. Pacjenci po leczeniu podlegają dalszej obserwacji przez ok. 10 lat. Dodam, że wyniki leczenia czerniaka u kobiet są lepsze niż u mężczyzn, ale bierze się to wyłącznie z faktu, że panie swoje ciało oglądają częściej i większą wagę przywiązują do zmian na swojej skórze.
*** Czerniak na Opolszczyźnie w roku 2007 W 2007 r. na czerniaka (symbol statystyczny C43) zachorowało 70 mieszkańców Opolszczyzny, w tym 37 mężczyzn i 33 kobiety (na inne nowotwory skóry- symbol C44 - odpowiednio 160 i 233) a zmarły 32 osoby, w tym 17 mężczyzn i 15 kobiet (na C44 – odpowiednio 1 i 12). Najczęściej czerniaka diagnozowano po raz pierwszy u mężczyzn w wieku 45-79 lat i u kobiet w wieku 30-70 lat.
*** Obserwuj znamiona w myśl reguły „ABCD” (E): A- Asymetria - jedna połowa znamienia różni się od drugiej; B- Brzeg (ang. Border)-czy są nierówności w obrzeżu ; C- Kolor (ang. Color)-czy jest różny w różnych częściach znamienia; D- Średnica (ang. Diameter)- czy znamię ma 6 mm średnicy i więcej, a także na każde, które powiększyło się lub wzniosło się ponad powierzchnię skóry. E- Powiększanie się (ang. Enlargement) - niepokojące jest nagłe powiększanie się znamienia; zwykłe znamiona raczej nie rosną w szybkim tempie
*** Czynniki ryzyka zachorowania na czerniaka: • promieniowanie ultrafioletowe (intensywne opalanie się na słońcu, w solariach); • duża liczba znamion, znamiona w miejscach drażnienia, wrodzone; • kolor skóry, włosów, oczu (większą podatność ma rasa biała, celtycka: jasna karnacja, rude lub blond włosy, niebieskie tęczówki, liczne piegi); • czynniki genetyczne (czerniak w rodzinie); • przemiany hormonalne (częstsze występowanie czerniaka w okresie pokwitania, ciąży i połogu).
*** Typy czerniaka inwazyjnego: 1 - szerzący sie powierzchownie (superficial spreding melanoma - SSM). Występuje zwykle u osób młodych lub w średnim wieku, po krótkiej i intensywnej ekspozycji słonecznej. Rozwija się zarówno na skórze odsłonietej, jak i zakrytej. Powstaje zazwyczaj na podłożu znamienia. Występuje często na tułowiu (częściej u mężczyzn) lub na nogach i błonach śluzowych (częściej u kobiet). 2 - typ guzkowy (nodular melanoma -NM). Od początku rozwija się pod postacią pionowego wzrostu. Powstaje zazwyczaj w klinicznie niezmienionej skórze, ale może również na podłożu znamienia barwnikowego. Zwykle na powierzchni skory widoczne jest owrzodzenie. Ma szybki przebieg i niekorzystne rokowanie. Częściej chorują mężczyźni niż kobiety. Zmiana najczęściej powstaje na głowie, szyi, tułowiu. Może to być bezbarwny, brunatny, czerwony lub czarny guzek, który od początku rośnie pionowo (postac wyniosła, kopulasta, polipowata) i szybko daje przerzuty. 3 - powstający w plamie soczewicowatej lub starczej (lentigo maligna melanoma-LMM); Powstaje w plamie soczewicowatej lub plamie starczej Hutchinsona. Rozwija się u osób przebywających długo na słońcu. Cechuje go płąska , duża, nieostro odgraniczona i niejednolicie zabarwiona plama, często na twarzy starszych kobiet. Choroba ma powolny, wieloletni przebieg i dość dobrze rokuje. 4 - typ kończynowo-podpaznokciowy (acral lenitiginous melanoma - ALM). Jego ocena kliniczna sprawia trudności, gdyż przybiera on postać płaskiej plamy barwnikowej, sprawiającej wrażenie zmiany łagodnej. Dość wolno rośnie, występuje głównie u osób w średnim wieku. Zajmuje dłonie, podeszwy, macierz paznokcia. Są to powiększające się płaskie, brązowe lub czarne plamy. Dają przerzuty do węzłów chłonnych. 5 - typ śluzówkowy (mucosal lenitiginous melanoma -MLM) rozwija się w pochwie, sromie, odbycie , prąciu, pęcherzu moczowym, górnych drogach oddechowych lub przełyku. W około 5 proc. przypadków zlokalizowany jest na błonach śluzowych jamy ustnej. Jest to najczęściej ciemna plamka lub miękki, ciemny, dobrze unaczyniony, zazwyczaj niebolesny guzek. Rokowanie jest niekorzystne, gdyż nowotwór od początku rośnie pionowo i szybko daje przerzuty. Powstaje na podłożu znamienia barwnikowego. Jest to plama lub guzek z tendencją do krwawienia i towarzyszącym świądem. Rośnie i szybko daje przerzuty. 6 - typ amelanotyczny (melanoma amelanoticum). Występuje bardzo rzadko. Zmiana powstaje na skórze niezmienionej i ma kolor skóry prawidłowej lub różowawy. Z tego powodu bywa bardzo późno rozpoznawany, co dodatkowo pogarsza i tak niekorzystne rokowanie. (na podstawie monografii „Czerniak skóry u dorosłych” pod redakcją W. Ruki, Z.I. Noweckiego i P. Rutkowskiego, Medipage, Warszawa 2005)
*** Witamina D eliksirem zdrowia? W ekipie witamin witamina D stała się „hitem" ostatnich lat. Umożliwia organizmowi absorpcję wapnia, co jest niezbędne, by mieć mocne kości i zęby. Ponadto pomaga utrzymać układ odpornościowy w dobrej kondycji, może zmniejszyć ryzyko niektórych rodzajów nowotworów, jak również obniżyć ryzyko takich chorób układu nerwowego, jak stwardnienie rozsiane. Nowe amerykańskie badania wykazały, że witamina D może również przyczynić się do zdrowia serca. W rzeczywistości, niedostateczny poziom witaminy D może zwiększyć ryzyko chorób serca i udaru mózgu. W badaniu, którego wyniki zostały zaprezentowane na konferencji naukowej American Heart Association na Florydzie, wzięło udział 27.600 osób w wieku 50 lat i starszych. Żaden z uczestników nie miał w swej historii chorobowej problemów z układem krążenia. Następnie naukowcy monitorowali zdrowie uczestników przez ponad rok, notowano wszelkie symptomy chorób serca. Na podstawie wyników stwierdzono, że osoby z najniższym poziomem witaminy D były o 77 proc. bardziej narażone na śmierć w trakcie badania, miały o 45 proc. większe ryzyko rozwoju choroby wieńcowej i 78 proc. większe prawdopodobieństwo wystąpienia udaru w porównaniu do pacjentów z prawidłowym poziomem witaminy D. Ustalono, że wśród pacjentów po 50. roku życia, nawet umiarkowany niedobór witaminy D był związany z rozwojem choroby niedokrwiennej serca, niewydolności serca, udaru mózgu i śmierci. To ważne, ponieważ niedoborowi witaminy D łatwo można przeciwdziałać. Najlepszym jej źródłem jest słońce; ciało wytwarza witaminę D, gdy promienie słoneczne docierają do gołej skóry. W niektórych krajach rekomendowane są już 10-minutowe ekspozycję na światło słoneczne dwa razy codziennie od maja do września (w zależności od rodzaju skóry). Powinno się to odbywać bez ochrony przeciwsłonecznej, ale uważając, aby nie przesadzić z opalaniem. Witaminę D możemy także dostarczyć jedząc odpowiednie produkty. Tłuste ryby oraz olej z wątroby dorsza (dowodząc, że nasze matki i babcie miały rację) zawierają jej znaczne ilości. Witamina D występuje też w jajach, mięsie, czasem płatkach śniadaniowych (w zależności od rodzaju) oraz margarynie. Można też sięgnąć po suplementy z witaminą D. Brytyjski Departament Zdrowia zaleca codzienne spożycie 10 mikrogramów witaminy D osobom w wieku powyżej 65 lat i tym, którzy spędzają dużo czasu w pomieszczeniach zamkniętych lub z innych przyczyn nie mają okazji do ekspozycji na słońce. Witamina D jest związana z regulacją ciśnienia krwi, kontrolą stanów zapalnych i poziomu glukozy. Wszystkie te czynniki odegrały ważną rolę w zakresie ochrony zdrowia serca. Pamiętać jednak należy, że zbyt duża ekspozycja na słońce niesie za sobą ryzyko wystąpienia raka skóry. Za wysokie dawki witaminy D mogą być toksyczne.
|