|
19 listopada - Światowy Dzień Rzucania Palenia |
|
Lekarze rodzinni i samorządy lokalne nieodzowni w walce z rakiem piersi i szyjki macicy |
|
Opolskie Centrum Onkologii zaprasza na konferencję „Rola lekarzy rodzinnych oraz samorządów lokalnych w działaniach na rzecz profilaktyki chorób nowotworowych - raka piersi i raka szyjki macicy”, która z udziałem lekarzy rodzinnych oraz wójtów, burmistrzów, prezydentów i starostów województwa opolskiego, odbędzie się w dniu 17 listopada br. (wtorek) w sali konferencyjnej „Ostrówek” przy ul. Piastowskiej 14. Początek godz. 11. Celem spotkania, organizowanego pod honorowym patronatem marszałka województwa opolskiego Józefa Sebesty oraz wojewody opolskiego Ryszarda Wilczyńskiego, jest przybliżenie lekarzom pierwszego kontaktu oraz samorządowcom lokalnym potrzeby prowadzenia zintergrowanych działań na rzecz profilaktyki nowotworowej w zakresie ww. nowotworów, i nie tylko. Kompleksowa informacja i edukacja, prowadzona lokalnie i wielotorowo to warunek wręcz nieodzowny dla poprawienia zgłaszalności kobiet na bezpłatne badania skryningowe, wykrywające wczesne postaci raków piersi i szyjki macicy. A tylko szybko wykryty i leczony rak może zostać pokonany.
Organizatorami konferencji są wojewódzkie ośrodki koordynujące programy profilaktyczne raka piersi i raka szyjki macicy na Opolszczyźnie
Program spotkania
godz. 11 - 11.30 Powitanie uczestników konferencji przez wojewodę opolskiego
godz. 11.30 - 12 „Choroby nowotworowe, m.in. rak piersi i szyjki macicy a czas przeżycia pacjentek. Wczesne wykrywanie i aktualne trendy w leczeniu raka piersi” dr n. med. Kazimierz Drosik, konsultant wojewódzki w dziedzinie onkologii klinicznej
godz. 12 -12.30 „Profilaktyka, diagnostyka i leczenie rak szyjki macicy” lek. med. Rafał Bilski, specjalista ginekolog
godz. 12.30 -13 „Skryning mammograficzny a wczesne wykrywanie raka piersi u Opolanek” mgr Wiesława Kaczmarek, kierownik Wojewódzkiego Ośrodka Koordynującego Populacyjny Program Wczesnego Wykrywania Raka Piersi.
Dla uczestników konferencji przewidziano poczęstunek. |
|
Minąłeś. Minęłaś. Już Was nie ma… |
|
19 listopada - Światowy Dzień Rzucania Palenia
Minąłeś. Minęłaś. Już Was nie ma. A ten szum nad Wami to wiatr. On tak będzie jeszcze całą wieczność wiał. Nad Wami, nad wodą, nad Ziemią… (parafraza wiersza Haliny Poświatowskiej) *** Kiedy się ma 20 lat (albo mniej), słuchanie wywodów o szkodliwości palenia papierosów postrzegane jest przez palaczy jako gadanie austriackie, czcze gadanie, gadanie nawiedzonych… Kiedy się ma lat niewiele ponad 50 (albo mniej) ciekawy zawód i za mało godzin dnia, aby realizować autentycznie życiowe pasje, pojawienie się ciężkiej choroby, której związek m.in. z paleniem papierosów wydaje się bezsporny, musi rodzić pytania typu „co by było gdyby w moim życiu nie było tytoniowego nałogu”… Pod koniec października zmarł mój dobry kolega jeszcze z czasów studenckich. Miał 54 lata. Był osobą niezwykle aktywną, wysportowaną, o niezliczonych pozazawodowych, niebanalnych pasjach. Takich, które wymagały przebywania w plenerach, w lesie, w przestworzach, w wodzie i na wodzie. Na niespełna miesiąc przed śmiercią zdiagnozowano u niego tętniaka mózgu. Został zoperowany, ale czekał go kolejny zabieg. Nie doczekał go już… Od zawsze kojarzyłam go z papierosem w ustach. Można gdybać, czy choroba rozwinęłaby się u niego, gdyby był tytoniowym abstynentem... Albo gdyby zawczasu rzucił palenie… Miał też nadciśnienie. Nie wiem, czy był pod kontrolą kardiologa… Pod koniec października, w tym samym dniu co ów kolega, zmarła moja dobra znajoma. Ledwo przekroczyła pięćdziesiątkę. Razem z mężem prowadzili dobrze prosperującą firmę. Wiele podróżowali do najpiękniejszych zakątków Europy i świata. Zmarła na raka płuca. Paliła dużo, od wielu lat... Można gdybać, czy choroba rozwinęłaby się u niej, gdyby była tytoniowym abstynentem... Albo gdyby zawczasu rzuciła palenie… Oboje pochowani zostali w tym samym dniu, na cmentarzu w Półwsi. *** Palenie papierosów jest jednym z istotnych czynników, sprzyjających powstaniu tętniaków a wpływu nałogu na uszkadzanie i osłabianie ścian tętnicy nie kwestionuje nikt. To nie jest truizm. Palenie papierosów jest jednym z najważniejszych czynników raka płuca. To nie jest truizm. *** Co roku, od blisko 20 lat, każdy trzeci czwartek listopada obchodzony jest jako Światowy Dzień Rzucania Palenia. W tym roku dzień ten przypada na 19 listopada. Dzień jak dzień. Ale może warto pomyśleć o jego idei, zanim będzie za późno…
Krystyna Raczyńska |
|
1 listopada – dzień pamięci o najbliższych, którzy odeszli |
|
U człowieka wierzącego myśl o śmierci jest, i właściwie powinna być, myślą o życiu
Ks. Józef Tarnawa SJ
„Śmierć jest niestała, zawsze wisi nad nami i z powodu krótkości życia nigdy nie jest daleko” Cycero
Dzień Wszystkich Świętych, który każdego roku obchodzimy 1 listopada posiada wyjątkowy charakter. Bowiem tego dnia, zanim pójdziemy na cmentarz odwiedzić groby naszych bliskich zmarłych, Kościół zaprasza nas wcześniej na uroczystą Eucharystię (Mszę św.) abyśmy głębiej i pełniej przeżyli prawdę o tajemnicy „Świętych Obcowania”. Wyrażamy ją słowami wypowiadanymi w naszym codziennym wyznaniu wiary, zawartym w Składzie Apostolskim. Przypomina nam obowiązek dążenia do świętości (doskonałości), ponieważ w Bogu mamy swój początek „stworzeni na Jego obraz i podobieństwo” (por. Ks.Rdz. 1, 26; Ks. Kpł 19, 2). Kościół przypomina przy tym, że zasadniczym powołaniem człowieka jest osiąganie świętości, to znaczy pełni życia, którego źródłem i dawcą jest sam Bóg. Przez sakrament chrztu weszliśmy na drogę osiągania świętości. Stawia ona przed człowiekiem zadanie najważniejszego przykazania, od którego będzie zależała cała nasza doskonałość: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego” (Pwt 6,5; Kpł 19, 18; Łk 10, 27). Tych, którzy w swoim życiu biorą na serio to zadanie, nazywamy świętymi. Święci to ci, którzy na miarę swych możliwości i w okolicznościach, w jakich przypadło im żyć, wybierali dobro, miłość Boga i bliźniego (drugiego człowieka) i czynili to nieraz w sposób heroiczny. W kalendarzu liturgicznym mamy ich (tych świętych) zapisanych wielu. Z każdym rokiem przybywa ich coraz więcej. Wielu z nich jest nieznanych, bo życie ich było zazwyczaj proste, ukryte i nie zawsze rzucające się w oczy. Życie ich kryje w sobie tajemnicę ich powołania, codziennej służby i ofiarnej miłości. W uroczystość Wszystkich Świętych poza udziałem w Eucharystii kierujemy swoje kroki na cmentarze, na groby naszych bliskich. O nich Kościół mówi, że poprzedzili nas w pielgrzymce wiary do domu Ojca. Na ich grobach zapalamy znicze, kładziemy wiązanki kwiatów i pogrążamy się w modlitewnej zadumie. Przypominamy sobie ich twarze, przywołujemy na pamięć ich obecność wśród nas. Czujemy, że są blisko, że nie przestaliśmy ich kochać, że są tego dnia jakby razem z nami. Spontanicznie przychodzi nam również myśl o naszej śmierci. I chociaż ta myśl budzi w nas czasami niepewność i lęk, to jednak nie staje się dla nas dręczącą obsesją i nie przeradza się w patologię. U człowieka wierzącego myśl o śmierci jest i właściwie powinna być myślą o życiu. Śmierć należy do istoty życia, jest naturalna, tzn. jest nieuniknionym zakończeniem życia każdego człowieka. Jest ona skutkiem procesu zużywania się sił witalnych, niejako dopełnieniem i zasłużonym odpoczynkiem. Prawda o śmierci prowadzi nas do „realizmu wiary”, do przyjęcia prawdy o Bogu „w którym żyjemy, ruszamy się i jesteśmy” (Dz Ap 17,28). Bóg, który objawia się nam jako Stwórca i Pan, a zarazem dawca wszelkiego życia, staje się gwarantem naszej nieśmiertelności. Krzyż, który stoi na grobie naszych zmarłych, stale przypomina nam słowa zapisane w Ewangelii, która dla wszystkich jest Dobrą Nowiną: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki” (J 11, 25). „Niech się nie trwoży wasze serce. Wierzycie w Boga i we mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce...” (J 14, 1). Jan Paweł II, jeszcze jako kardynał w Krakowie podczas uroczystości pogrzebowych jednego ze swych przyjaciół powiedział: „Człowiek zawsze umiera w momencie dla niego najlepszym, bo Pan Bóg jest dobry”. Dzieje się to nawet wtedy, gdy chwila ta jest niezrozumiała dla otoczenia, jest ona jednak wybrana nie przez człowieka, ale Boga samego, któremu zawsze i bez lęku (obaw) powinniśmy bezgranicznie zaufać i do końca zawierzyć.
Autor jest kapelanem w Opolskim Centrum Onkologii |
|
Decyduje skuteczność kuracji, a nie jej cena |
|
Echo kongresu onkologów klinicznych w USA (3) Z dr. n. med. Kazimierzem Drosikiem, ordynatorem Oddziału Onkologii Klinicznej Opolskiego Centrum Onkologii, rozmawia Krystyna Raczyńska
Co znaczy określenie „rak potrójnie negatywny”, o czym także dyskutowano na konferencji ASCO? Istnieją dwie grupy szczególne złośliwego raka piersi: jedna z nadekspresją receptora HER2 i druga grupa którą nazywamy triple negative – potrójnie negatywne. W komórkach raka potrójnie negatywnego nie stwierdza się ekspresji ani receptora HER2, ani receptorów hormonalnych (dla estrogenów i progestagenów). Otóż raki potrójnie ujemne w pewnym stopniu związane są z mutacjami w genie BRCA1. Ta mutacja jest niejako tożsama z rakiem potrójnie negatywnym. Tak więc różnice między tymi dwoma typami raków są przede wszystkim genetyczne. I tu pojawia się problem leczenia tych chorych. U nich choroba ma bardziej agresywny przebieg i nie wiadomo dlaczego. W przeciwieństwie do chorych z nadekspresją HER2, na co mamy lek, czyli wymienianą wiele razy w naszej rozmowie herceptynę, dla chorych z mutacjami w genie BRCA1 – nie ma specyficznego leku. Wprawdzie cisplatyna postrzegana jest w tym wypadku jako lek dość skuteczny, to jednak ostatecznej odpowiedzi, jak leczyć chore - jak na razie nie ma.
|
|
Więcej…
|
|
Herceptyną nie w każdego raka piersi… |
|
Echo kongresu onkologów klinicznych w USA (2) Z dr. n. med. Kazimierzem Drosikiem, ordynatorem Oddziału Onkologii Klinicznej Opolskiego Centrum Onkologii, rozmawia Krystyna Raczyńska
Nasza rozmowa sprzed miesiąca na temat pańskiego uczestnictwa w kongresie Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej w Orlando na Florydzie, dotyczyła nowej roli herceptyny, a mianowicie doniesień o jej skuteczności w raku żołądka. Jednak w Orlando sporo miejsca poświęcono także leczeniu herceptyną szczególnie groźnych nowotworów piersi, a mianowicie z nadekspresją receptora HER2. Proszę o kilka słów na ten temat, a zwłaszcza wyjaśnienie , co to określenie znaczy? U części pacjentek chorych na raka piersi, jest to ok. 25 proc., występuje w komórkach nowotworowych pewna zmiana genetyczna sprawiająca, że komórki produkują w nadmiarze receptor HER2 (tzw. nadekspresja), dodatkowo pobudzający wzrost guza. Ta właśnie nadekspresja powoduje, że u tych kobiet jest większe ryzyko powstawania przerzutów, szybsze tempo rozwoju choroby, a konsekwencji prowadzi to do skrócenia czasu przeżycia. Na szczęście kilka lat temu wynaleziono herceptynę, lek blokujący receptor HER2 i dziś nie ma wątpliwości, że w leczeniu raka piersi jest to bardzo skuteczny lek. Bardzo skuteczny, ale tylko wtedy, gdy podawany jest chorej, u której stwierdza się nadekspresję receptora HER2. U większości chorych zatem lek ten nie może być stosowany, bo po prostu nie zadziała terapeutycznie, a jedynie wygeneruje skutki uboczne.
|
|
Więcej…
|
|
Dojrzała pierś lubi mammografię |
|
Rozmowa z dr Bożeną Widz-Tomalą i dr Beatą Wnęk-Rzeszut, radiologami-skrynerami, specjalistkami z dziedziny radiologii w Opolskim Centrum Onkologii
Czym w diagnozowaniu nowotworów piersi różni się praca radiologa skrynera od pracy radiologa-diagnosty? Beata Wnęk-Rzeszut: Radiolog diagnosta opisuje wszystko, co widzi w piersi, nawet jeśli zmiana jest łagodna. Założeniem skryningu jest natomiast selekcja: rak- nie rak. Radiolog skryner musi skupić się wyłącznie na ocenie, czy zmiana jest złośliwa czy łagodna. Gdy widzi zmianę absolutnie łagodną to nawet za bardzo jej nie zauważa, bo jego zadaniem jest tylko selekcja: panie chore - panie zdrowe. Pracuje niejako w systemie zero-jedynkowym.
Dużą, kilkucentymetrową zmianę w piersi zobaczy na zdjęciu nawet laik, kilkumilimetrową - nie każdy radiolog - diagnosta… B.W-R.: Założeniem badania przesiewowego jest to, że na mammografię przychodzą pacjentki teoretycznie zdrowe, bez jakichkolwiek objawów. Oczywiście w większości wypadków są panie zdrowe. Sedno pracy skrynera tkwi w wyryciu zmiany możliwie najmniejszej, kilkumilimetrowej, której nie można wykryć np. przy samobadaniu piersi. Zwłaszcza gdy piersi są dojrzałe, obfite, tłuszczowe. Mieliśmy niedawno taki przypadek. Badanie uzupełniające potwierdziło raka we wczesnym stadium. Kobieta przeszła operację oszczędzającą, obecnie jest w trakcie leczenia. Wiele wskazuje na to, że choroba nie zagrozi jej przedwczesnej śmierci.
|
|
Więcej…
|
|
Biała Sobota pod znakiem chirurgów- onkologów |
|
Panowie pamiętają o prostacie
Ponad 200 osób, a dokładnie 231, odwiedziło Opolskie Centrum Onkologii podczas Białej Soboty, która miała miejsce 24 października br. Najbardziej oblegane były poradnie chirurgiczne, do których zgłaszali się głównie panowie, chcący poznać stan własnej prostaty. Dla rozładowania kolejek uruchomione zostały dodatkowo dwa gabinety chirurgiczne. W sumie chirurdzy OCO udzielili porad 216 osobom. Można powiedzieć, że tegoroczna jesienna edycja Białej Soboty na onkologii upłynęła pod znakiem konsultacji chirurgicznych, których udzielało 6 chirurgów-onkologów. Ponieważ większość pacjentów otrzymała skierowanie na oznaczenie markera PSA, charakterystycznego dla chorób prostaty, stąd równie wiele pracy miała Pracownia Diagnostyki Laboratoryjnej, która pobrała krew na PSA od ponad 150 Opolan; każdy badany wynik otrzyma pocztą. Znacznie mniej osób, a konkretnie Opolanek, odwiedziło Poradnię Chorób Piersi, bo „tylko” 50. Jeszcze mniej poradnię ogólną: tylko 8 osób. Z możliwości wykonania mammografii w ramach skryningu w wolnym od pracy dniu skorzystało 15 kobiet. Z możliwości przebadania przez lekarza-onkologa podczas Białej Soboty skorzystali nie tylko mieszkańcy Opola, ale także miejscowości mniej i bardziej odległych od stolicy regionu, w tym również spoza województwa (jedna mieszkanka Sosnowca). Miejscowości te podajemy w kolejności alfabetycznej: Biestrzynnik, Borycz, Brzeźce, Chmielowice, Chróścina, Chrząszczyce, Dębska Kuźnia, Dobrodzień, Gorzów Śl., Jagienna, Jarnołtów, Jełowa, Kędzierzyn-Koźle, Komprachcice, Kosorowice, Krapkowice, Krośnica, Lasowice Małe, Ligota Czamborowa, Łącznik, Łosiów, Łubniany, Masów, Narok, Niemodlin, Nysa, Pisarzowice, Prószków, Prudnik, Raszowa, Sosnowiec, Stara Schodnia, Strzelce Opolskie, Tarnów Opolski, Węgry, Winów, Zawada, Zimnice Wlk., Złotniki, Żerkowice. |
|
24 października - Biała Sobota w Opolskim Centrum Onkologii |
|
W najbliższą sobotę, 24 października br. Opolskie Centrum Onkologii im. prof. T. Koszarowskiego (Opole, ul. Katowicka 66a) organizuje Białą Sobotę. Lekarze onkolodzy w godzinach od 8 do 14 udzielać będą porad w następujących gabinetach: ogólnym, chorób piersi (czynne będą dwa gabinety) oraz w chirurgicznym. Panowie będą mogli poddać się także badaniu prostaty, m.in. pobierana będzie krew na oznaczenie markera PSA, istotnego w diagnostyce gruczołu krokowego. Czynna będzie również pracownia mammograficzna. Panie spełniające kryteria skryningu (wiek 50-69 lat, ostatnia mammografia 2 lata temu) będą mogły wykonać badanie piersi (w tym wypadku rejestracja przy Pracowni Diagnostyki Obrazowej). Każdy chcący się zbadać winien uprzednio zgłosić do Rejestracji Głównej, która będzie czynna od godz. 7.30.Trzeba okazać książeczkę RUM oraz aktualny dokument ubezpieczenia zdrowotnego. Wyniki badania diagnostycznego pacjenci otrzymają pocztą.
|
|
Marsz Nadziei w akcentach biało-różowych |
|
Zespół muzyczny Waldka Nowaka, ozimskie mażoretki oraz kędzierzyńska orkiestra dęta – promowali walkę z nowotworami, a zwłaszcza z rakiem piersi
Las białych parasoli oraz różowych baloników dominował w centrum Opola nad szarzyzną niedzielnego, jesiennego popołudnia. Stało się tak za sprawą Marszu Nadziei, zorganizowanego w dniu 18 października przez Opolskie Centrum Onkologii z okazji Dnia Walki z Rakiem Piersi. Kilkuset Opolan (i nie tylko) nie zważając na mocno niepewną pogodę zdecydowało się na udział w imprezie, której celem było zamanifestowanie potrzeby zjednoczenia się w walce z chorobami nowotworowymi oraz propagowania wiedzy o profilaktyce nowotworowej, a zwłaszcza o profilaktyce raka piersi, której wydatnie służą bezpłatne badania mammograficzne, wykonywane w ramach skryningu. Kazdy uczestnik marszu otrzymał ulotki z materiałami informacyjnymi na ten temat. Opolski Marsz Nadziei zorganizowany został już po raz czwarty pod patronatem marszałka województwa Józefa Sebesty, wojewody opolskiego Ryszarda Wilczyńskiego oraz prezydenta Opola Ryszarda Zembaczyńskiego. Wzięli w nim udział mieszkańcy (kobiety i mężczyźni) nie tylko Opola, ale także mniej i bardziej odległych od stolicy regionu miejscowości, jak: Namysłów, Wołczyn, Ozimek, Krapkowice, Kluczbork, Osowiec, Dębie, Grodków, Kędzierzyn-Koźle, Karczów, Prószków, Skarbiszów, Praszka, Uszyce, Prudnik, Suchy Bór, Kamienica, Jaworzno, Tułowice, Gołkowice, Wodzisław Śl., Racibórz, Wrocław, Łaziska, Koniecpol, Legnica, Pyskowice, Nowa Ruda, Gliwice. Nie zabrakło kadry medycznej opolskiej onkologii, m.in. dyrektora OCO dr. Wojciecha Redelbacha, oraz ordynatorów: dr dr Kamili Czerw, Lidii Czopkiewicz, Aleksandra Sachanbińskiego, Kazimierza Drosika, Piotra Tokara. Z zaproszonych gości Marsz swoją obecnością zaszczycili : wiceprezydent Opola Janusz Kwiatkowski, wiceszef OOW NFZ dr Roman Kolek, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych UMWO Stanisław Łągiewka. Biało-różowy pochód przeszedł ulicami ścisłego centrum Opola, pilotowany przez policjantów opolskiej drogówki na motorach ozdobionych różowymi balonikami wypełnionymi - helem. Dzięki niemu baloniki wdzięcznie gibały się na wstążeczkach ponad głowami maszerujących oraz ich białymi parasolami. Po zakończeniu marszu na sygnał podany przez prowadzącego - jak zwykle perfekcyjny aktor Piotr Charczuk- balony zostały wypuszczone w niebo. Nie wszystkie, bo część przez nieuwagę swych właścicieli, szybowała w niebo przed wyznaczonym czasem… Atrakcją tegorocznego Marszu był występ zespołu country Waldka Nowaka, który umilił czas, zarówno przed, jak i pomarszowy. Utwory „Ty wiesz, jak jest”, „Życzę ci szczęścia dziewczyno”, „Lato w stadninie”, „Kolejowa poczekalnia”, „Biały kabriolet” to prawdziwe perełki klasyki bluesa, country, pop a nawet jazzu. Na pewno trafiły do gustu sympatykom utworów i głosu takich artystów, jak Krzysztof Krawczyk czy Andrzej Cierniewski. Tradycyjnie już zachwyciły marszową publiczność słynne ozimskie mażoretki z zespołu, które zaprezentowały układy taneczne w rytm Orkiestry Dętej Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej w Kędzierzynie –Koźlu. Marsz mógł zostać zorganizowany dzięki pomocy i życzliwości wielu osób. Szczególne podziękowania należą się: Studentkom Państwowej Medycznej Wyższej Szkoły Zawodowej i ich opiekunce Urszuli Nowaińskiej Ryszardowi Czerwińskiemu, właścicielowi „Grabówki” Młodzieży opolskich szkół, a zwłaszcza Gimnazjum nr 1 oraz V LO. |
|
|